Zalanie koła - siedziba Kleeberga 1/1 w Piekarach Śląskich

 

                         Jakie było nasze zdziwienie i zdumienie gdy weszliśmy do siedziby koła we wtorek, a tu przez próg przelewa się woda brzydko pachnąca. Okazało się, że pękła główna rura kanalizacyjna. Szkoda tylko, że wcześniej nikt z administracji nas o tym nie poinformował. Od razu powiadomiono i poproszono kogoś z administracji o dokonanie oględzin i opisania dokonanych zniszczeń. Po jako takim uporządkowaniu biura i korytarza, które najbardziej były zalane. Za dwa dni nasza siedziba została ponowie zalana i takich zalań było pięć. Straty były ogromne. Trzeba było wykuć kawałek ściany, aby pracownicy mogli dostać się do przewodu kanalizacyjnego celem dokonania wymiany jej przewodu.

 

Siedziba zalania w fotografii

   

                                       Po spisaniu protokołu i określeniu szkód, a mianowicie usunięciu zalanych fragmentów ścian wymiana gumolitu i podłogi ( trzeba było zerwać płyty i parkiet ) nie mówiąc już o innych zniszczeniach. Budynek był ubezpieczony w związku z powyższym otrzymaliśmy odszkodowanie. Postanowiono, że remont zostanie wykonany w własnym zakresie. Zanim przystąpiono do remontu siedziby upłynęło kilka miesięcy. Trzeba było wysuszyć ściany i posadzkę. Remont pomieszczeń przebiegał następująco. Najpierw trzeba było z biura koła wynieść wszystkie sprzęty, szafy oraz wszystko to co się w nich znajdowało. Tu Pani Aniela zaangażowała swoją rodzinę, a Ania B męża którzy wynieśli wszystkie meble do drugiego pomieszczenia. Prezes Ania i zastępca Pan Łukasz dokonali zakupu potrzebnych materiałów do remontu. Pan Łukasz odnowił ściany, sufit położył nowe podłogi, dokonał wykonania nowych gniazdek i przewodów elektrycznych. Zaś pani Jola postarała się pozbyć z siedziby koła zbędnych zniszczonych sprzętów drewnianych metalowych itp. Pani Aniela odnowiła biurka. W porządkach wzięły jeszcze udział Stenia, Jola, Gerdzie i Jadzia. Najwięcej prac przy remoncie wykonał Łukasz oraz Anielka.

 

O to siedziba naszego koła po remoncie.

 

 

 

Więc nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Składam tu gorące podziękowania wszystkim osobą które przyczyniły się do uporządkowania naszych pomieszczeń.